Tytuł: "Wakacje z gangsterem"Autor: Barbara Ciwoniuk
Wydawnictwo: Literatura
Liczba stron: 272
Data zakończenia czytania: 14.02.2014 r.
Ocena: 3/10
Gabi wraz z ojcem wyjeżdżają na wakacje do jego rodzinnej wsi. Jadą tam, by odpocząć od problemów, które zostawili za sobą w mieście. Nastolatka nie spodziewa się po tym wyjeździe niczego szczególnego. Bo niby co ma tam robić sama i bez przyjaciół? Lecz kiedy przystojny i tajemniczy młodzieniec przeżyje wypadek samochodowy, zmuszony do rekonwalescencji w domu sąsiadów, Gabi szybko zmieni zdanie co do swojego pobytu...
Są takie książki, od których po prostu niewiele się wymaga. Sięgasz po nie, bo liczysz na rozluźnienie, odprężenie, ciekawą, wciągającą i niezbyt ambitną lekturę. W końcu nie same arcydzieła człowiek czyta. Jednak nawet od takich pozycji wymaga się przynajmniej minimum logiki, dobrego pomysłu i chociaż poprawnej realizacji.
Pomysł zły nie był. Mało oryginalny, ale za to interesujący i z potencjałem na przyjemną, wakacyjną lekturę. Gorzej, oj, o wiele gorzej z wykonaniem... Gdyby to był debiut początkującej pisarki napisany tylko i wyłącznie do szuflady, to jeszcze dałoby się strawić. Ale w przypadku pani Ciwoniuk to, niestety, żaden debiut i co gorsza - ktoś zdecydował się to wydać.
Rzadko natrafiam na tak banalny język i jeszcze banalniejsze dialogi. Możecie mi wierzyć, naprawdę nie wymagałam nie wiadomo czego, ale one były po prostu słabe. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś przeprowadzał takie rozmowy w prawdziwym życiu.
Dobra, język zły, ale może chociaż dynamiczna akcja? A gdzie tam! W książce nie dzieje się właściwie nic ciekawego, czytałam ją chyba z tydzień, jest nudna i nijaka, a główna bohaterka momentami razi swoją pseudointeligencją.
Jednak najgorsze z tego wszystkiego jest to, że książka została pozbawiona jakiegokolwiek klimatu. Mam wrażenie, że autorka tak się nastawiła na nieambitne czytadełko, że zabrała jej wszelkie znamiona oryginalności. Są gangsterzy, ale w ogóle nie odczuwa się niebezpieczeństwa. Jest zakazana miłość, ale jakby jej nie było, a rozpacz po śmierci kogoś bliskiego jest porównywalna z rzuceniem przez chłopaka.
Zdecydowanie nie polecam. "Wakacje z gangsterem" to jedna z najgorszych książek, jakie w życiu przeczytałam. Wszechobecny banał, nijakość i tandeta zniszczyły tę książkę. Nigdy w życiu nie tknę żadnej pozycji spod pióra tej autorki, a Wam w dobrej wierze radzę omijać tę szerokim łukiem. Powieść jest najzwyczajniej w świecie zła, a dobrych czytadeł jest mnóstwo, szkoda marnować na nią czas.
________
Przepraszam, że tak długo nic nie dodawałam, a kiedy już dodaję, to recenzja jest krótka i mierna, ale za niedługo mam egzaminy i naprawdę staram się chociaż trochę do nich przygotować. Kiedy już będzie po wszystkim, postaram się wrócić do bloga ze zdwojoną siłą :)
Pozdrawiam!